Książki antywojenne
Wszystkie dotychczasowe książki antywojenne, o ile nawet obrzydzały ją z punktu widzenia socjalnego, to jednak nie zniechęcały czytelników do niej jako treści psychicznej, owszem, tę treść nasilały i same wytwarzały. Jeżeli zaś weźmiemy pod uwagę fakt, że w interesie dzisiejszych ustrojów i ojczyzn leży, aby równocześnie wzbudzić w czytelnikach zapewnienie, że wojna jest koniecznością wprost "biologiczną", musimy stwierdzić, że wszelka lektura na tematy wojenne, spoufalając czytelnika z treścią wojny i pomagając mu (na razie teoretycznie) przeżywać ją, nie tylko nie rozbraja psychicznie, ale owszem z wolna i dyskretnie tresuje go w kierunku pogodzenia się z faktem jej istnienia i obmyślania przystosowania się da niej na wypadek jej wybuchu. Co wynika z powyższego? To, że nie wystarczy wojnie przeczyć i potępiać ją, trzeba umieć z nią walczyć. Wobec zjawiska wojny nie można być pacyfistą. Trzeba być wrogiem wojny! Tak, mimo wszystko musi być jeszcze jedna wojna: wojna wojnie!
Odczucia czytelnika .