Zabawa dziecka
Podobnie nie jesteśmy skłonni przerażać się zabawami dzieci w żołnierzy, policjantów i "blade twarze". Właśnie w obu tych wypadkach działa dodatnia ambicja obudzenia w jak najwyższej skali wszystkich możliwych uczuć i wzruszeń ludzkich, których nie pobudza nudna, pokojowa rzeczywistość życia. Biorąc rzecz psychologicznie, nie ma chyba innej większej atrakcji w świecie kapitalistycznym, która dawałaby tyle podniecających wrażeń, jak właśnie wojna. Iluż młodych poszło na wojnę nie z patriotyzmu, ale właśnie dla wypróbowania i stworzenia w sobie dodatnich wartości życiowych. I wcale nie chodziło tu o jakieś miłe, efektowne przygody, owszem, nawet od cierpień najgorszych nie uciekało się, a to właśnie na mocy tego instynktu: jak najwięcej doznać i doświadczyć. Poza tym we Wszystkich innych wypadkach (podróże, mecze, polityka, geszefty, polowania, wyprawy kryminalne) przygoda wymaga aktywnego sprowokowania jej i odpowiedzialności za nią. Wojna dostarcza jej sama.
Odczucia czytelnika .